Tatry Wysokie · Dolina
Malownicze jezioro nad Halą Gąsienicową w otoczeniu skalistych szczytów.
O szlaku
Czarny Staw Gąsienicowy to wyjątkowe miejsce w Dolinie Gąsienicowej. Szczególne wrażenie robi latem, gdy ciemna tafla jeziora odbija skaliste szczyty otaczających go Tatr, a surowy górski krajobraz tworzy wyjątkową atmosferę. Położony jest na wysokości około 1620 metrów n.p.m., w górnej części doliny u stóp majestatycznego Kościelca. Jest największym jeziorem w tej dolinie i jednym z najbardziej znanych stawów tatrzańskich. Jego nazwa nawiązuje do charakterystycznej ciemnej barwy wody, wynikającej między innymi z głębokości jeziora oraz odbijających się w nim skalnych ścian. Wraz z rozwojem turystyki w Tatrach Czarny Staw Gąsienicowy stał się jednym z najbardziej popularnych celów górskich wycieczek. Szczególne znaczenie zyskał dzięki położeniu na trasach prowadzących w wyższe partie gór. Nad staw można dotrzeć stosunkowo łatwym szlakiem z Hali Gąsienicowej, dlatego miejsce to od dawna było odwiedzane także przez mniej doświadczonych turystów. Jednocześnie okolica jeziora stanowi początek bardziej wymagających wypraw, między innymi w kierunku Zawratu, Kościelca oraz Orlej Perci.
Walery Eliasz w swoim Illustrowanym Przewodniku do Tatr, Pienin i Szczawnic zwracał uwagę na niezwykłość Czarnego Stawu Gąsienicowego, ale interesowały go również bardziej praktyczne aspekty związane z poznaniem jeziora. Wykonywano wówczas pomiary jego głębokości, a do badań wykorzystywano między innymi specjalnie przygotowaną tratwę, która umożliwiała dotarcie do różnych części tafli wody. Dzięki takim działaniom możliwe było dokładniejsze poznanie budowy i charakteru tatrzańskich stawów, które wcześniej pozostawały niemal całkowicie niezbadaną częścią górskiego świata.
Okolice Czarnego Stawu znalazły się również w centrum niezwykłego sporu dotyczącego upamiętnienia Juliusza Słowackiego. Gdy na początku XX wieku z okazji zbliżającej się setnej rocznicy urodzin poety rozpoczęto dyskusję nad sprowadzeniem jego prochów do Polski, Henryk Sienkiewicz zaproponował, aby poeta spoczął w Tatrach, wśród wysokich szczytów i chmur. Sienkiewicz był zdania, że najlepszym miejscem pochówku byłby Giewont lub Kościelec, ale w dyskusję zaangażowali się także inni artyści. Stanisław Witkiewicz był za Ornakiem, natomiast Maciej Szukiewicz w broszurze z 1909 roku opowiadał się za tym, aby grobowiec wybudować na wysepce na Czarnym Stawie Gąsienicowym. Temat pochówku powrócił, gdy rząd carski nie zezwolił na sprowadzenie szczątków poety do Warszawy, a rząd zaboru Austryjackiego, na sprowadzenie ich na Wawel. W tych okolicznościach ponownie rozważano stworzenie Grobowca w Tatrach. Grupa pisarzy i artystów, między innymi pod wpływem Stefana Żeromskiego i Henryka Sienkiewicza, zaproponowała w liście otwartym stworzenie dla Słowackiego symbolicznego mauzoleum wykutego w skalnej ścianie Kościelca, górującej nad Czarnym Stawem Gąsienicowym. Pomysł wywołał jednak sprzeciw części środowiska naukowego i kulturalnego, które uważało, że tak wyjątkowe miejsce nie powinno zostać przekształcone w miejsce pochówku. Ostatecznie projekt nie został zrealizowany.

