Przecieramy szlaki — logo
Grześ - Rakoń - Wołowiec — zdjęcie trasy

Grześ - Rakoń - Wołowiec

Tatry Zachodnie · Szczyt

Długa grań Tatr Zachodnich łącząca trzy szczyty z panoramą po obu stronach granicy.

O szlaku

Wędrówka przez Grzesia, Rakoń i Wołowiec to propozycja dla tych, którzy cenią długie górskie spacery z panoramami niemal na każdym kroku. Choć do pokonania jest spory dystans, wysiłek wynagradza możliwość wędrówki szeroką granią na granicy Polski i Słowacji, a po drodze nie brakuje miejsc o zaskakująco bogatej historii.

Początek wycieczki prowadzi przez Siwą Polanę, miejsce dla miłośników podhalańskiej tradycji. W sezonie można tu kupić regionalne sery i inne lokalne wyroby oraz zobaczyć kultowy wypas owiec. O wydarzeniach historycznych przypomina żelazny krzyż upamiętniający lądowanie śmigłowca z papieżem Janem Pawłem II w 1983 roku, a także pomnik poświęcony ofiarom hitlerowskich zbrodni.

Następnie szlak prowadzi przez Dolinę Chochołowską, którą można pokonac pieszo, rowerem lub kolejką “Rakoń”. Choć jest to jedna z najpopularniejszych dolin w Tatrach, mało kto wie, że jesienią 1938 roku planowano tutaj start balonu stratosferycznego “Gwiazda Polski”, który miał pobić światowy rekord wysokości lotu. Balon o imponujących rozmiarach (wysokość 120 m), miał też być największym balonem na świecie. Przygotowania śledziły setki widzów, jednak tuż przed startem halny doprowadził do zniszczenia napełnionego wodorem balonu. Wybuchł pożar, który zakończył ambitny projekt, choć na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Jedyną pamiątką po wydarzeniu została pamiątkowa tablica przy schronisku na Polanie Chochołowskiej, w którym zatrzymali się członkowie komitetu organizacyjnego, załoga planowanego lotu i uczeni.

Samo schronisko również ma ciekawą historię. Pierwszy obiekt wybudowany przez Warszawski Klub Narciarski w latach 1930-1932 spłonął zapalony przez pociski pod koniec II wojny światowej. Obecny budynek powstał na początku lat pięćdziesiątych według projektu Anny Górskiej. W jego wnętrzu znajduje się sala poświęcona Janowi Pawłowi II, który odwiedził Dolinę Chochołowską w czerwcu 1983 roku. Nieopodal stoi również drewniana kaplica św. Jana Chrzciciela, znana wielu widzom z serialu „Janosik”.

Pierwszym szczytem na trasie jest Grześ, to właśnie tędy przebiega granica polsko-słowacka oraz Wielki Europejski Dział Wodny, oddzielający zlewiska Morza Bałtyckiego i Morza Czarnego. W czasach PRL-u spotykali się tutaj polscy i czechosłowaccy opozycjoniści, przekazując sobie książki i przedmioty religijne. Na pamiątkę tych wydarzeń w 1992 roku ustawiono krzyż, przy którym do dziś odbywają się coroczne msze z udziałem wiernych z obu stron Tatr. Ciekawostką jest również sama nazwa szczytu, która wcale nie pochodzi od imienia Grzegorz, lecz od góralskiego słowa oznaczającego grzbiet.

Z Grzesia szlak prowadzi na Rakoń, z którego znakomicie prezentują się ostre, skaliste Rohacze wyraźnie kontrastujące z łagodniejszymi grzbietami Tatr Zachodnich. Ostatnim i najwyższym punktem wycieczki jest Wołowiec (2064 m n.p.m.), górujący nad dolinami Chochołowską, Rohacką i Jamnicką. Jego rozległa kopuła od wieków wykorzystywana była przez pasterzy, którzy wyprowadzali owce niemal na sam szczyt. Dziś przyciąga przede wszystkim jedną z najpiękniejszych panoram w całych Tatrach Zachodnich.